Filharmonia Częstochowska im. Bronisława Hubermana

Filharmonia Częstochowska im. Bronisława Hubermana

en spacer 360
Koncert w ramach 29. MFMS Gaude Mater

Koncert w ramach 29. MFMS Gaude Mater

Sala koncertowa



Koncert w ramach 29. MFMS Gaude Mater


Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Częstochowskiej
Chór Filharmonii Częstochowskiej Collegium Cantorum (Janusz Siadlak - przygotowanie)
Małgorzata Trojanowska – sopran
Adam Klocek – dyrygent


Henryk Mikołaj Górecki – III Symfonia „Symfonia pieśni żałosnych” op. 36
Wojciech Kilar - Angelus




III Symfonia „Symfonia pieśni żałosnych” to utwór, który przyniósł Henrykowi Mikołajowi Góreckiemu niespotykaną w świecie muzyki współczesnej popularność, choć ta przyszła dopiero w kilkanaście lat po skomponowaniu dzieła. W ukończonym w 1976 roku utworze prostota materiału muzycznego połączona z żarliwością ekspresji stworzyły pełną duchowości atmosferę, w kręgu muzyki polskiej porównywalną jedynie ze Stabat Mater Karola Szymanowskiego – utworu, który był zresztą Góreckiemu niezwykle bliski. Obaj twórcy zdecydowali się ograniczyć środki muzyczne i sięgnąć do polskiej muzyki ludowej i religijnej, aby stworzyć utwór o głęboko sakralnym charakterze, ściśle związany z wiarą katolicką, a w szczególności z niezwykle w Polsce silnym kultem maryjnym. O ile jednak Szymanowski w swym Stabat Mater podążył za tradycją muzyki chóralnej, o tyle Górecki – mimo że zainspirowany tym samym tematem Matki Bożej Bolesnej – zdecydował się na stworzenie pełnowymiarowej symfonii. W efekcie powstał utwór nie tylko będący wyzwaniem dla zasad symfonii jako gatunku muzycznego, ale również świadczący o wyraźnym zwrocie w języku muzycznym kompozytora. Premiera symfonii w Royan w 1977 roku, podobnie jak jej późniejsze wykonanie podczas Warszawskiej Jesieni (w tym samym roku), spowodowały konsternację części publiczności i krytyków – maksymalne uproszczenie języka harmonicznego i ascetyzm materiału muzycznego wywołały prawdziwy szok. Górecki całkowicie porzucił tutaj gęsty i często agresywny świat brzmieniowy poprzednich utworów, podążając drogą wytyczoną w drugiej części swej II Symfonii, z jej lirycznymi kantylenami i łagodnymi modalnymi harmoniami. Główny nacisk położony został na wymiar sacrum, który to element zdeterminował zarówno pozamuzyczny kontekst utworu, jak i całą strukturę III Symfonii – wyznaczył jej język muzyczny i rodzaj ekspresji.


Angelus to umuzyczniona wersja tzw. Pozdrowienia Anielskiego, jednej z modlitw katolickiego pacierza. Jej tekst zbudowany jest z części adoracyjnej, w którą wplecione zostały ewangeliczne słowa archanioła Gabriela i św. Elżbiety („Zdrowaś Mario, łaski pełna…”), oraz niebiblijnego rozwinięcia, z litanijnymi wezwaniami do Matki Bożej („Święta Mario, Matko Boża…”). Kompozytor uważał Angelus za najważniejszy ze swych utworów religijnych. Dedykował go żonie, o której mówił, że jest „naprawdę aniołem”. W wywiadach podkreślał, że dzieło ściśle wiąże się z jego powrotem na łono Kościoła. Podczas stanu wojennego Kilar zaczął bowiem często odwiedzać sanktuarium na Jasnej Górze, znajdując tam schronienie przed przygnębiającą rzeczywistością i jednocześnie przeżywając duchowe odrodzenie we wspólnocie ludzi wierzących. Tu właśnie wpadł na pomysł, by utwór, przeznaczony do wykonania podczas poświęcenia odnowionego ołtarza Matki Bożej, otworzyć swego rodzaju apoteozą modlitwy różańcowej.