Filharmonia Częstochowska im. Bronisława Hubermana

Filharmonia Częstochowska im. Bronisława Hubermana

en spacer 360
Verbum nobile

Verbum nobile

Sala koncertowa


Częstochowskie urodziny Niepodległej
Wręczenie odznaczeń "Tym, co służą miastu i ojczyźnie"

Stanisław Moniuszko
VERBUM NOBILE
opera w 1 akcie



Artyści Opery Śląskiej w Bytomiu



Dwaj szlachcice, pan Serwacy i pan Marcin, dali sobie nawzajem verbum nobile – słowo szlacheckie, że dzieci ich pobiorą się, gdy dorosną. Oboje młodzi wzrastali, nie znając się zupełnie, raz jednak syn pana Marcina, Michał, przyjeżdżając blisko dworku pana Serwacego wypadł z bryczki i dotkliwie się poranił. Pan Serwacy przyjął go pod swój dach, a jego córka, Zuzia, pielęgnowała młodzieńca w chorobie, nie wiedząc , kim jest gdyż Michał nie chciał, aby doszła do ojca wieść o wypadku i przedstawił się jako Stanisław. Młodzi pokochali się (aria Zakaż, niech ożywcze słonko), jednak pan Serwacy, usłyszawszy ich miłosne wyznania, oświadcza, iż „z afektów tych nie będzie nic”, gdyż na przeszkodzie stoi Verbum nobile dane niegdyś przyjacielowi. Oboje zakochani wpadają w rozpacz – rozdrażniony ich oporem, daje pan Serwacy drugie verbum nobile: Zuzia nigdy nie zostanie żoną Stanisława.

Przybywa pan Marcin Pakuła; przedstawia się Zuzi i pamiętając, że dziś właśnie przypadają jej imieniny, obiecuje osobliwy prezent, a mianowicie – swego syna (oracja Dam ci ptaszka, jakich mało). Pan Serwacy serdecznie wita przyjaciela, usłyszawszy jednak, że pan Marcin przybył specjalnie dla uroczystego potwierdzenia zaręczyn swego syna z Zuzią, posępnieje. W gruncie rzeczy chciałby, aby córka była szczęśliwa; stara się więc odwlec moment zaręczyn, czym dotknięty pan Marcin czyni mu ostre wymówki, w końcu obaj zaczynają kłócić się nie na żarty. Sytuację wyjaśnia pojawienie się Stanisława , w którym pan Marcin ze zdumieniem poznaje swego syna Michała.

Wydaje się, że nic już nie stoi na przeszkodzie szczęściu dwojga młodych, wtem jednak pan Serwacy przypomina sobie, że właśnie dał verbum nobile, iż Zuzia nigdy nie wyjdzie za Stanisława. Dylemat rozwiązuje sprytna Zuzia, dowodząc , że owo drugie verbum dotyczyło Stanisława, a ona pragnie wyjść za Michała. Wszyscy zachwycają się przemyślnością dziewczęcia, życzą szczęścia młodej parze.


Źródło:  „Przewodnik operowy” Józefa Kańskiego